KS. INFUŁAT ALOJZY GÓRALIK – człowiek dialogu
4 stycznia 1926 r. – równo 100 lat temu zmarł ks. infułat Alojzy Góralik. Był on postacią nietuzinkową, która na zawsze wpisała się w dzieje Nowego Sącza. Na przełomie XIX i XX wieku odgrywał niemalże rolę „maszyny napędowej” Sądecczyzny – zarówno w sferze duchowej, jak również materialnej. Był również człowiekiem dialogu, otwartym na innych, znakomicie współpracującym z ludnością żydowską Nowego Sącza.
Alojzy Góralik urodził się w 1845 r. w Bysinie koło Myślenic. W dziejach Nowego Sącza zapisał się jako proboszcz i dziekan nowosądecki w latach 1888–1926 r. Wcześniej odebrał solidną edukację m.in. w Wiedniu. Po powrocie do rodzimej diecezji był m.in. rektorem tarnowskiego Seminarium Duchownego. W Nowym Sączu proboszcz był wszędzie, gdziekolwiek się coś działo, on był w to zaangażowany. Od 1890 r. należał do członków Rady Powiatowej, od 1896 r. członek Wydziału, od 1912 r. wiceprezes Rady Powiatowej. Zasiadał długie lata wśród radnych Nowego Sącza. Członek wielu organizacji, wielki społecznik – długo można wymieniać jego dzieła. Podjął wiele dzieł charytatywnych, jak budowę bursy. Dzięki jego zaangażowaniu powstała m.in. Kaplica Szkolna i Kościół Kolejowy. Angażował się w budowę szpitala i ochronki dla dzieci. Został Honorowym Obywatelem Miasta Nowego Sącza. Jednym słowem: wyrastał ponad wszystkich swoim rozmachem i wizją.
Góralik był następcą na urzędzie ks. Jana Machaczka – znanego kapłana, który przyjaźnił się z sądeckim cadykiem Chaimem Halberstamem. Choć nowy proboszcz nie był aż tak otwarty jak jego poprzednik, to jednak w jego działalności można zauważyć wiele sympatii i zrozumienia dla żydowskich sąsiadów.
Proboszcz należał do współpracowników burmistrza Władysława Barbackiego. Przez lata zasiadał we władzach Nowego Sącza oraz powiatu razem z dr. Maurycym Korblem – adwokatem i przywódcą ortodoksyjnej żydowskiej sceny politycznej. W czasie poważnych kryzysów politycznych, jako radny, Góralik łączył oponentów lub wykazywał chęć pośredniczenia w rozmowach między nimi.
Szczególnie działalność Góralika odznaczyła się w Załubinczu – osobnej miejscowości do 1903 r. Miał on z tamtejszą społecznością żydowską zasługi w rozwoju szkolnictwa powszechnego. W 1892 r. została zbudowana tam zbudowana szkoła z inspiracji Mojżesza Kampfa, naczelnika gminy. W radzie tejże szkoły na pięciu członków trzech było Żydami a jeden księdzem – właśnie ks. Alojzy Góralik, proboszcz nowosądecki. Aktywnie – ponad podziałami – pracował na rzecz powstania placówki edukacyjnej w tej najbiedniejszej części Nowego Sącza.
Kiedy w styczniu 1926 r. umarł sądecki proboszcz żegnały go nieprzebrane tłumy Sądeczan. Kondukt przeszedł ul. Jagiellońską. Ktoś wówczas zrobił zdjęcie, które zachowało się w Kronice Parafialnej przy sądeckiej farze. Widać tłumy żałobników i duchownych, ale widać również lokatorów kamienicy Englanderów, Tenzerów i innych, którzy mimo iż byli Żydami wyszli oddać ostatni hołd wielkiemu mieszkańcowi miasta. Nie ma się co dziwić – przez lata działali razem w różnych instytucjach i gremiach. Bo taki był ten galicyjski Sącz…

Mija 100 lat od śmierci wielkiego kapłana, jednego z najważniejszych ludzi w historii współczesnego Nowego Sącza. Miejmy nadzieję, że w tym roku zostanie godnie upamiętniony.


