NOWY SĄCZ - CZERWIEC 1939, cz. 1 - ostatnie dni międzywojennego Sącza

Czerwiec 1939 r. Zaczynały się ostatnie przedwojenne wakacje. Ulice Nowego Sącza były nagrzane od piekącego słońca, ale także od gorących wieści politycznych.

Barwnym wydarzeniemczerwcowymbyło Boże Ciało. Prasa pisała o pięknych uroczystościach w tym roku : po uroczystym nabożeństwie w kościele parafialnym wyruszyła uroczysta procesja, poprzedzona kompanią honorową miejscowego pułku z orkiestrą. Szły w niej reprezentacje stowarzyszeń, feretrony. Infułat Mazur maszerował pod baldachimem podtrzymywany przez prezydenta Nowakowskiego, starostę Adamskiego, dowódcę wojska Krajewskiego i podpułkownika Bezeka. Za nimi szła cała miejska elita i liczne rzesze ludzi. Baldachim otoczył honorowy pluton wojskowy. Uroczystości odbyły się przy czterech ołtarzach na Rynku. Warto odnotować, że na początku miesiąca dotarła do miasta informacja o śmierci biskupa tarnowskiego Lisowskiego. Specjalną mowę o ordynariuszu wygłosił prezydent Stanisław Nowakowski: Zgon jego na posterunku służby bożej, kiedy w katedrze odprawiał mszę świętą, wstrząsnął społeczeństwem nowosądeckim – mówił na sesji Rady Miasta. Nowym Sączem wstrząsnęła informacja o nagłej śmierci adwokata Henryka Dohnalka (51 lat). Żegnało go sądownictwo, adwokaci i kolejarze związani z PPS. W Warszawie zginął także lotnik,  Tadeusz Kózka rodem z Nowego Sącza. Oprócz pogrzebów zdarzył się też niezwykły ślub - na górze św. Justa wyszła za mąż córka generła Dwobór Muśnickiego.

Sprawy samorządu odrzucono na bok, a w Nowym Sączu rozpoczynał się prawdziwy sezon ogórkowy. Prasa pisała jedynie, że radykalnie zmieniło się oblicze Rady Miasta. Pierwszy raz aż 11 członków tej instytucji było związanych z PPS, a inni z ruchami zawodowymi. Obawiano się ukonstytuowania większości. Zwykłych wyborców cieszył jednak plany doprowadzenia kanalizacji na ul. Nawojowską. Do pracy potrzeba było aż 50 robotników, co zwiastowało spadek bezrobocia.

  Czuć było zbliżającą się wojnę . 22 czerwca ukazał się w „Głosie Podhala” artykuł pt. „Cóż będzie? Wojna czy pokój?...”. Od 4 czerwca w mieście trwał tydzień PCK . W jego ramach odbyły liczne kursy. 22 czerwca w szkole powszechnej im. Konarskiego rozpoczęła się wystawa prac plastycznych dzieci na temat szkolenia przeciwlotniczego. W Sączu odbył się zajazd OZN, gdzie Walenty Cyło został wybrany przewodniczącym. Podobnie odbył się powiatowy zjazd TSL i także Cyło został prezesem organizacji. W prasie ukazał się artykuł pt. „Czy w Sądecczyźnie działa hitleryzm?”. Powoływano się na fakt, że wiele osób niemieckiego pochodzenia nie podpisało subskrypcji na FON. „Uderzyć po łapach” to tytuł kolejnego napastliwego artykułu z sądeckiej prasy w stosunku do Niemiec. Wielka polityka także zawitała osobiście na Sądecczyznę - 12 czerwca w Rożnowie przebywał prezydent Mościcki. Niedługo potem w Nowym Sączu był Naczelnik Wydziału Szkolnictwa Średniego Gałecki. Zwiedził Muzeum Ziemi Sądeckiej. 15 czerwca odbyło się nabożeństwo za Pierackiego, w rocznicę śmierci, a potem złożono  kwiaty i wieńce na jego grobie.

Ciekawe rzeczy działy się w kulturze. Ada Sari wystąpiła w domu Sodalicyjnym, a datki z koncertu (cena biletu 3 zł) były przeznaczone na odnowienie klasztoru w Starym Sączu. Podczas wydarzenia wystąpił chór robotniczy „Echo” pod batutą Rzymka, a artystce akompaniował znany z polskiego radia Adam Kopyczyński. Przygrywała też orkiestra wojskowa Waltera. 4 czerwca uroczyście obchodzono 25 lecie Sodalicji Mariańskiej. W komitecie wykonawczym była organizacyjnym znalazła się elita miasta, m.in. Jakub Pennar. pułkownik Krajewski, starosta Adamski i inni. Odbyło się nabożeństwo u oo. jezuitów, a następnie na podwórku, na specjalnym podwyższeniu, goście wpisywali się do księgi pamiątkowej oraz wbijali gwoździe do sztandarów. W domu Sodalicji miała miejsce uroczysta akademia, z piękną scenografią. W czasie innego wydarzenia kulturalnego, dr Jan Jarosz, w czasie odczytu w Stowarzyszeniu Rodziny Wojskowej, zaapelował o utworzenie w Sączu Domu Dziecka, co przyjęto z aplauzem.

W czerwcu ukazał się wyczekiwany pierwszy „Rocznik Sądecki”, był do nabycia w Bibliotece Miejskiej, w cenie 5 zł. W Teatrze Dramatycznym wystawiono „Tchnienia szatana”.

Wielkie zmiany nadchodziły w edukacji. Jan Łobodziński, poseł na sejm, ogłosił, że w Nowym Sączu powstanie 3 letnia szkoła Mechaniczno – Metalowa. Będzie działać przy warsztatach kolejowych. Pierwszeństwo zapisu do placówki miały dzieci kolejarzy. Potem absolwenci mieliby pierwszeństwo w zatrudnieniu. Gorącym orędownikiem nowej szkoły był zastępca naczelnika inż. Maksymilian Ruprecht. Poseł Łobodziński wykazywał się dużą aktywnością. Jako szef Związku Legionistów zorganizował zjazd niepodległościowców. Postanowiono wydać książkę o Legionistach i wykonać tablicę ku czci poległych. Wszystko miało uświetnić 25 lecie czynu legionowego.

W czerwcu działo się tyle rzeczy, że o życiu codziennym dowiecie się w kolejnym odcinku serii artykułów.

 

Łukasz Połomski

Pocztówka z koszarami pułkowymi na ul. Jagiellońskiej w Nowym Sączu (róg z Grodzką). Zbiory POLONA. Pocztówka z koszarami pułkowymi na ul. Jagiellońskiej w Nowym Sączu (róg z Grodzką). Zbiory POLONA.